Category Bez kategorii

Prawdziwe Historie z Fantasją

Fantasia  przyjechała do Polski w Dniu Dziecka 1999 roku, na Wojtatówkę. Chociaż miała tylko siedem tygodni  wiedziała jak poradzić sobie z gromadką ciekawskich dzieci, łapiąc je za nogawki i kąsając w.. kostki. Nie wiedzieliśmy wtedy , że mamy do czynienia z „tajemniczymi” genami naszej Appenzellerki.

A  wyglądała tak, że nawet „ malarz by pikniej nie namalował ! ”- zachwycała się góralka Franciszka. I gdzie by nie była, wzbudzała zainteresowanie swoją rasą, o której nikt nie słyszał, często komentując : „ o Boże , jaki piękny kundel !!!”

Fanta , bo tak ją nazwaliśmy, rosła szybko trenując na naszych kostkach swoje pasterskie zapędy. Przyznam się, że mieliśmy dość i nawet Misia (jej dziewięcioletnia pani) chciała ją oddać na gwarancji...

Czytaj więcej